INTERWENCJA PSEUDOHODOWLA

Interwencje

06.11.2018

Magdalena Szyszka

Kochani prosimy czytajcie dokładnie nasze posty. Mamy zapchaną skrzynkę, urywające się telefony na nasze wszystkie numery, powtarzające się komentarze z pytaniami czy można zaadoptować pieska i czy są one chore. Jeśli chodzi o domy tymczasowe to prosimy o wiadomości z numerami telefonów gdy okaże się, że domy, które się do nas zgłosiły nie będą spełniały warunków zawartych w umowie, będziemy sprawdzać kolejne. Oczywiście bardzo Wam dziękujemy, że los psiaków nie jest Wam obojętny. Psy zostały odebrane interwencyjnie w trybie art. 7.3 Ustawy o Ochronie Zwierząt - oznacza to, że nie są przeznaczone do adopcji. Psy zostaną wydane do domów tymczasowych, które zostaną przez nas sprawdzone i podpiszą stosowną umowę o byciu dt. Z uwagi na to, że psy wymagają leczenia i podlegają naszej kontroli, nie wydamy psów do domów znajdujących się w dużych odległościach od Milicza. Dzisiaj w godzinach późnowieczornych zakończyły się czynności w pewnej "hodowli" buldożków. O takich miejscach pisano już chyba wszystko. Mamy wrażenie, że świadomość konieczności sprawdzania hodowli, z jakiej kupuje się psa jest nadal niewielka. Słitaśne szczeniaczki pochodzą z masowej produkcji. W chlewach, w syfie, w odchodach żyją chore, okaleczone fizycznie i psychicznie matki tych szczeniąt, których ludziom nie chce się żądać metryki albo biorą psa z dowozem pod sklep... To jest cena którą płacą te psy za chciwość bambrów - tanich pseudo właścicieli zwierząt, którzy znaleźli sobie sposób na dorobek. Wstyd na całą wieś, wstyd na całą Polskę. Co z tego, ze ratujesz jednego psa kupując z tego miejsca, skoro masz gdzieś te, które często bez dostępu do światła, bez legowiska, pozbawione spełniania jakichkolwiek psich potrzeb rodzą te słitaśne szczeniaczki, aby po wyeksploatowaniu umrzeć w tym syfie zapomniane... Wyciągnęliśmy z tej gehenny kilkanaście psów, konia zamkniętego w ciemnej stajni, kozy, które miały ogromne zapalenie wymion oraz dużą ilość skrajnie zaniedbanego ptactwa. Żadne z tych zwierząt nie miało zapewnionego dobrostanu, który powinny otrzymać, jeżeli nie z czystej ludzkiej empatii, to chociaż zgodnie z zapisami ustawy. Jutro napiszemy coś więcej, psiaki będą wymagały leczenia i dobrej karmy, aby poprawić ich kondycję i jak zwykle będziemy liczyć na pomoc z Waszej strony. Dziś jednak trzeba dać ochłonąć emocjom i określić plan działania.